Plany, marzenia, postanowienia na 2011 rok? Chwilowo planów, marzeń i postanowień dalekosiężnych brak.
Te na styczeń są zaś następujące (kolejność przypadkowa i niechronologiczna):
-kolejna tygodniowa wizyta w Polsce, w ostatni tydzień miesiąca
-szeroko pojęta nauka do sesji przypadającej tuż po powrocie z Polski
-obejrzeć Pulp Fiction
-wykorzystać jakoś pędzle i farby, które sobie przywiozłem
-zrobić więcej faworków
To tak najogólniej, pomysłów na życie mam jeszcze dużo, ale żeby nie zapeszać, na razie je przemilczę. Parafrazując morał z Kung-fu Pandy, "wczoraj to już historia, jutro to niewiadoma, natomiast dzisiaj jest darem losu". Czyli znane wszędzie, od zawsze i na zawsze carpe diem.
No hay comentarios:
Publicar un comentario