Z cyklu czego-Hiszpanie-nie-wiedzą: zapytano się mnie kim i skąd są Słowianie. Zdarza się również, że mylą Słowian ze Skandynawami. Niedługo dowiem się, że jestem wikingiem albo Eskimosem.
Joga w Grenadzie to dość śliski temat. Z jednej strony ładne szkoły, dobrze wyposażone i ładnie zaaranżowane, z drugiej wydaje mi się, że samo powieszenie zdjęć Iyengara (jednego z największych współczesnych autorytetów w jodze) nie jest równoznaczne z dobrym przekazywaniem jego nauk. Mogło być gorzej, oczywiście, ale mogłoby też być lepiej. Myślałem, że to bardziej polska mentalność, ten konformizm i to nie-aspirowanie do polepszenia sytuacji, ale wychodzi na to, że, jak wszystko zresztą, są to dość uniwersalne cechy współczesnego człowieka. A szkoda.
Kiedyś mi ktoś powiedział, że docenię Polskę dopiero jak wyjadę na dłużej zagranicę. Wtedy nie wierzyłem, a teraz, z autopsji, potwierdzam. Nie to, że chciałbym wrócić już, zaraz, teraz, ale po prostu przyznaję, że jest to całkiem ciekawy bagaż kulturowy! : )