sábado, 19 de marzo de 2011

Czarodziejski flet!

Otóż zostałem Papagenen, ptasznikiem Królowej Nocy z Czarodziejskiego fletu. Z moją grupą teatralną jedziemy za tydzień do Jaenu i w tym samym budynku, w którym dwa lata temu w wakacje "pracowałem" (jak wszyscy wiedzą, za bardzo się tam nie napracowałem) w ramach wolontariatu, zmontujemy zaadaptowaną dla dzieci wersję tejże opery. Nie, nie będziemy śpiewać. I tak, mają nam porobić zdjęcia.

I tak na ostatniej próbie zdałem sobie z czegoś sprawę: jeszcze dwa miesiące temu mówiłem, że nie do końca się tutaj odnajduję; na dzień dzisiejszy już tak. Znalazłem sobie grupkę normalnych ludzi na wydziale. Zaplanowane mam już poprowadzenie dwóch warsztatów jogi pod koniec kwietnia i na początku maja, jeden w Alcalá la Real, drugi tu w Grenadzie. Nawet są już chętni! No żyć nie umierać!

No hay comentarios:

Publicar un comentario