martes, 22 de febrero de 2011

Niespodzianka

Pani profesor od literaturoznawstwa (tak, wygląda na to, że w końcu będę miał z tego zajęcia) wysłała prawie 300 osobową grupę do xero sąsiedniego wydziału, mówiąc, że już tam na nas czekają notatki do odbioru. Nie czekały. Trzeba Wam było za to widzieć twarz pracującej tam pani, jak zobaczyła poruszony głodem wiedzy (a raczej nieznoszącymi sprzeciwu zaleceniami wspomnianej pani profesor) tłum lekko jeszcze zdezorientowanych brakiem jakiejkolwiek organizacji studentów pierwszego roku. Bardziej doświadczeni i zdeterminowani zażądali natychmiastowego wydania im tego, po co przyszli, i to dostali; bardziej sprytni przyszli kiedy rozeszła się już kolejka i też zdobyli ten drogocenny plik kilkuset stron Wprowadzenia do Nauki o Literaturze.
Tak właśnie studia przygotowują do dorosłego życia. Przetrwają najsilniejsi i najsprytniejsi.





1 comentario:

  1. Nie wiem, co się skarżą, tak piękne są one szukają wycieczki kopiowanie przez wykładowców, sale lekcyjne i notatki;)

    ResponderEliminar